Tak oto przedstawia się recenzja napisana przez Sashh.
Po poprzedniej – wyjątkowo słabej i beznadziejnej – części czwartej, większość graczy (w tym, muszę się przyznać, ja) nie oczekiwała żadnych rewolucji, rewelacji, a już na pewno nie wielkiego hitu. Powróciły zawsze w takich wypadkach modne teksty o „skomercjalizowaniu”, czy „odcinaniu kuponów, itp. itd. METAL SLUG 5 nie był też wydarzeniem, które w oficjalnych materiałach SNK-PLAYMORE zajmowałoby jakąś tam pierwszą pozycję. Ot taka sobie niezła kontynuacja. Owszem małe zamieszanie, jak przy każdej produkcji było – kilka filmików, trochę więcej screenów i jak zwykle oficjalna strona producenta ... Ciąg dalszy